Kiedy musisz na sam koniec dostarczyć artykuł podsumowujący konferencję, a minęły już dwa tygodnie i nadal nie masz poczucia, że zinternalizowałaś to doświadczenie.
A przecież algorytmy i ludzka pamięć traktują dwa tygodnie jak ogromną wyrwę w czasie, gdzie każdy z nas wrócił do kolejnych pilnych i nowych spraw, które usiłują skraść resztki naszej uwagi. Czy jednak właśnie taka jest rola konferencji, którą chcemy budować? Czy ma dać tylko krótkotrwały energetyczny boost, by potem zostawić Cię z pytaniem: „Z czym właściwie zostałem/zostałam?”
Myślę, że absolutnie nie. Szczególnie w kontekście hasła tegorocznej edycji DtB Sustainability Summit: „sustain the ability”, czyli pytaniem: jak podtrzymać w sobie tę iskrę do współtworzenia zrównoważonej zmiany? Nie sądzę, byśmy znaleźli gotową odpowiedź. Raczej podłożyliśmy iskrę pod rozpoczęcie pewnych dyskusji. Również tej, która podważa sens corocznego spotkania: czego teraz tak naprawdę potrzebujemy?
Po prelekcjach i rozmowach z uczestnikami, do głowy przychodzą mi następujące kluczowe wnioski:
💖 Atmosfera wsparcia, energii i szczerości
To było miejsce, w którym można było zrzucić tę ciężką biznesową maskę i szczerze opowiedzieć o swoich porażkach, doświadczeniach i przemyśleniach. Liczyła się szczerość i autentyczne skupienie się na drugim człowieku. Tutaj scena i publiczność stały się sobie równe, bo każdy z nas jest w czymś ekspertem w swojej dziedzinie.
🔗 Nowe paradygmaty współpracy w biznesie
Osobiście odczuwam głębokie zmęczenie narracją typu design, który musi mówić językiem biznesu lub współpracuje z biznesem. Design jest częścią biznesu. To tylko kwestia zgrania różnorodnych kompetencji i perspektyw. Prawdziwym wyzwaniem jest: jak współpracować, gdy naszym celem jest podważanie status quo? I, co ważniejsze, jak osiągnąć przy tym sukces rynkowy? Jedno z podejść przedstawiła nam Oda Midtlyng Klempe, jak kompetencje projektowe mogą stać się narzędziem do szukania kompromisu, pozwalającym na stawianie małych, mierzalnych kroków w realiach, gdzie sustainability zbyt często jest luksusem, a nie priorytetem.
🧭 Myślenie kolektywne, a nie jednostkowe
Jako organizatorzy naturalnie myśleliśmy o agentkach i agentach zmiany, bo intuicyjnie czujemy, jak samotna bywa ta rola. Jednak to uczestnicy natychmiast zrewidowali nasze założenia, kładąc nacisk na społeczność i kolektywizm. Klucz leży w wewnętrznym pogodzeniu się z byciem mniejszością, a stąd bierze się potężna potrzeba sieciowania, partnerstw… a nawet lobby, by realnie przekraczać punkty przełomowe. Taka narracja daje znacznie większe poczucie sprawczości i mocy, niż heroiczne stawianie siebie w roli zbawcy.
📣 Umiejętność dialogu, szczególnie kiedy pojawiają się emocje
Mieliśmy moment, w którym dwie skrajne emocjonalnie perspektywy zablokowały dialog. Choć nie jest to sytuacja niecodzienna, staje się szczególnie trudna, gdy pojawia się w kontekście hierarchii biznesowej. Jak trenować się w prowadzeniu dialogu? A co ważniejsze: jak tworzyć bezpieczną przestrzeń, by mógł on zaistnieć?
🛠️ Kompetencje: kreacja kontra adaptacja
Czy kompetencje przyszłości to również te, które pozwalają nam tę przyszłość aktywnie kreować? Odnoszę wrażenie, że dominujące narracje mają charakter wyłącznie adaptacyjny, zapominając o potrzebie tworzenia. Marta Szadowiak, opowiadając o sobie jako agentce zmiany, zapytała: na ile to czysty, wrodzony talent, a na ile kompetencje, takie jak: zarządzanie ryzykiem, planowanie, komunikacja i praca z oporem. Które po prostu musimy nabyć?
💡 Moc wyobraźni, jako siła napędowa
Wyobraźnia jest nagminnie spychana na margines jako rzecz „niebiznesowa”. A przecież chęć wyobrażenia sobie lepszego świata była historyczną siłą napędową wielu przełomowych innowacji. Gilberto Morishaw, rozpoczynając prelekcję śpiewem, zaprosił nas do dyskusji: jak użyć wyobraźni jako potężnej dźwigni, szczególnie teraz, gdy dotychczasowa rzeczywistość pęka i otwiera się przestrzeń na nowe narracje. Nie rozumiem, dlaczego dziś wizja bardziej zrównoważonej przyszłości ma być tylko utopijnym marzeniem, które nie ma prawa wejść do tabeli biznesowej. Tak, jakby Excel nie mógł współistnieć ze światem, w którym ludzie i planeta mogą równomiernie wzrastać.
🚀 Poczucie sprawczości wobec dziś i jutra
Żyjąc w ciągłym hype na nowe technologie i usiłując wytłumaczyć sobie kolejne niewiadome, zaczęliśmy myśleć o przyszłości jako o czymś do odkrycia, a nie do świadomego stworzenia. Edyta Sadowska zaprosiła nas do refleksji nad tym, jak odzyskać utracone poczucie sprawczości. Zmieńmy podejście z pasywnego zrozumienia na aktywne kierunkowanie zmiany, byśmy mogli współtworzyć taką przyszłość, w którą naprawdę wierzymy.
👤 Inne narracje o sobie
Szczególnie w świecie pracy, zdominowanym przez język utowarowienia i uproszczenia. Krzysztof Ożóg i Piotr Mach pokazali, że można mówić o swoich kompetencjach bez uwięzienia w sztywnych ramach biznesowych buzzwordów, które mają po prostu przejść przez filtr AI. Na swoich przykładach opowiedzieli w jaki sposób odzyskać narrację o swojej wartości i sprawczości, a potem umiejętnie opowiadać o tym innym.
🛡️ Podtrzymanie entuzjazmu
Po początkowym zapale, pierwsze porażki i opór mogą wepchnąć nas w dynamikę rodem z trójkąta dramatycznego. Zaczynamy skakać między rolami ofiary, ratownika i… prześladowcy. Weronika Rochacka Gagliardi pokazała nam, jak odwrócić tę naturalną tendencję, stosując dynamikę umacniającą. Co musimy zrobić, by nie dopuścić do wypalenia, gdy proste porady typu “zrób sobie przerwę przestają działać.
A Waszym zdaniem, czego potrzebujemy, aby ta cenna iskra zmieniania naszej rzeczywistości i przyszłości nie zgasła?
Dziękuję wszystkim za współtworzenia tego doświadczenia, które mam nadzieję, że będzie iskrą do dalszych działań.
Karolina Michałkowska,
Program Director



